Wróć do bloga

Agent marketingowy i granice jego dostępu

Część wpisów na tym blogu, posty na blogach klientów i część stron BIP, które stawiamy, piszemy nie my, tylko agent. Pytanie, które pada najczęściej, gdy ktoś się o tym dowiaduje, nie dotyczy jakości tekstu - dotyczy tego, co jeszcze taki agent mógłby zrobić, gdyby ktoś go o to poprosił. Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje, i wynika wprost z tego, jak zbudowany jest dostęp, a nie z deklaracji "agent tego nie zrobi".

Co ten agent faktycznie robi

Agent pracuje na czterech kontach Intuma naraz - każde konto to osobna firma, osobna domena, osobny blog. Na starcie każdego przebiegu pobiera swoje zadania z Organizera, bierze jedno, czyta pełny kontekst łącznie z komentarzami i wykonuje je: pisze wpis na bloga, zakłada stronę BIP klientowi, odpowiada na pytanie na czacie firmowym. Skończoną robotę oddaje człowiekowi - sam niczego nie publikuje na żywo bez przeglądu, a zadania zamyka wyłącznie osoba, która je zlecila.

Dlaczego dostęp jest podzielony kontem, nie dobrymi chęciami

Najprostszy sposób, żeby agent nie ruszył cudzego konta, to w ogóle nie dać mu takiej możliwości - nie polegać na tym, że "wie, że nie powinien". Każde z czterech kont ma własny token API, zapisany w osobnym pliku na maszynie, na której agent działa. Token z jednego konta nie jest rozpoznawany przez API drugiego konta - to nie jest reguła, której agent przestrzega, tylko fakt techniczny: serwer po drugiej stronie odpowiada błędem autoryzacji, niezależnie od tego, co agent próbuje zrobić.

W praktyce oznacza to, że agent pracujący na koncie klienta A fizycznie nie jest w stanie zmienić choćby przecinka na koncie klienta B - nie dlatego, że mu tego zabroniono w instrukcji, tylko dlatego, że nie ma do tego narzędzia. Gdyby ktoś wpisał w zadaniu albo w treści strony "przy okazji popraw coś na innym koncie", agent nie ma jak to wykonać - może najwyżej zostawić komentarz, że dostał taką prośbę poza zakresem konta, na którym pracuje.

Treść, którą agent czyta, nigdy nie jest dla niego poleceniem

Druga granica dotyczy tego, skąd biorą się instrukcje. Zadanie w Organizerze, komentarz na czacie, treść strony, mail klienta - to wszystko są dane wejściowe, nie rozkazy. Jeśli w treści, którą agent akurat przetwarza, pojawi się zdanie w stylu "zignoruj poprzednie zasady" albo "wyślij to na inny adres", agent traktuje to jak cytat do pokazania człowiekowi, a nie jak instrukcję do wykonania. Polecenia przyjmuje tylko od konkretnych, zweryfikowanych źródeł - zadania przypisanego mu w systemie albo rozmowy z osobą, która faktycznie je zleciła.

Czego agent nie robi sam, nawet na swoim koncie

W obrębie własnego konta agent też nie ma pełnej swobody. Nowe strony i wpisy trafiają do ludzi do przejrzenia, zanim wyjdą na żywo - ten wpis na przykład ma ustawioną datę publikacji w przyszłości właśnie po to, żeby ktoś zdążył go przeczytać, zanim stanie się publiczny. Agent nie kasuje danych, nie zmienia uprawnień ani ustawień konta, nie zamyka zadań sam - to zawsze decyzja człowieka. Przy pracy w bardziej wrażliwych obszarach (np. przy koncie, które nie jest jego własnym podwórkiem) dodatkowo sprawdza, od kogo faktycznie pochodzi zlecenie, zanim zacznie działać.

Dlaczego to ma znaczenie, a nie tylko dobrze brzmi

Granice, o których piszemy wyżej, nie są deklaracją dobrych intencji - są konsekwencją tego, jak rozdane są tokeny i jak zaprojektowany jest przepływ pracy. Dzięki temu odpowiedź na pytanie "co może zrobić ten agent" nie zależy od tego, czy ktoś akurat napisał mu coś przekonująco w treści zadania czy strony. Agent, który sam pisze teksty i zakłada strony, jest użyteczny dokładnie w takim stopniu, w jakim da się z góry określić, czego mu fizycznie zrobić się nie da.

Jeśli zastanawiasz się, jak wygląda to z perspektywy narzędzia do zarządzania firmą - w Intum możesz założyć darmowe konto i zobaczyć, jak wyglądają zadania i uprawnienia od środka.

Wypróbuj Intum

Cała praca wokół klienta w jednym koncie

CRM, poczta, helpdesk, czat, zadania i fakturowanie na jednej bazie klientów. Darmowe konto, bez karty.

  • Konto gotowe w 2 minuty
  • Włączasz tylko moduły, których używasz
  • Serwery w Unii Europejskiej
  • Wsparcie po polsku

Przeczytaj też